lipca 17, 2017

Menu imprezowe na szybko - przystawki


Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam przyjmować gości, a jeszcze bardziej uwielbiam te całe zamieszanie związane z przygotowaniem imprezy. 
A co zrobić jeżeli o przyjeździe gości dowiadujesz się dosłownie z 3 godziny wcześniej? W głowie pustka,a ugościć by należało.



Ostatnia niespodziewana impreza wymusiła na mnie przygotowanie imprezy "coś na szybko" i nie za wiele, bo goście mieli wpaść na przysłowiową "chwilę".
Nie było czasu na przygotowanie wykwintnych dań i rozplanowane zakupy. Trzeba było wykorzystać to co było w domu. O dekoracji nie wspomnę, bo samo wyprasowanie obrusu zajęłoby mi dobre pół godziny, a na to czasu nie było.
Szczęście w nieszczęściu, że był gar zupy z dnia poprzedniego. Mój Mąż-Nie-Mąż w prędkości błyskawicy przygotował pulpeciki w sosie śmietanowym z ziemniaczkami i sałatą rzymską. Obiad z głowy!
Obiad obiadem, ale coś do przekąszenia też by się przydało. Tutaj szaleństw nie było. W roli głównej dębowa deska,a na niej:
- kabanosy
- kiełbasa swojska
- camembert
- koreczki z ogórków konserwowych
- koreczki z melona
- koreczki z sera żółtego
deka przystawek

Tortillki na szybko - nadzienie z szynką, żółtym serem,papryką i sałatą. W normalnych,mniej ekstramalnych warunkach szykuje bardziej dopieszczone, kolorowe tortille. No i jeżeli je robimy to trzeba je zrobić na samym początku, aby składniki mogły "się przegryźć" w lodówce - w środku są nasmarowane serkiem smakowym.
Do tego w tle tradycyjna sałatka jarzynowa. Nic specjalnego, ale warzywka w domu są zawsze pod ręką, więc szkoda by ich było nie wykorzystać.
zimna przystawka


Jeszcze jedna szybka sałatka w stylu - wrzucam to co mam w lodówce.
Układane piętrowo - kurczak usmażony na patelni, brokuł, ser żółty ser pleśniowy. Każda warstwa pokryta sosem czosnkowym a na koniec posypana uprażoną dynią. I wiecie co? Ten misz-masz wyszedł całkiem dobry  :)
No i nieśmiertelne jaja w majonezie. Musiały być, w końcu w lodówce 70 sztuk swojskich jaj, trzeba było wykorzystać.
jajka w majonezie

A na koniec przystaweczka słoikowa w razie W, wyrób mamusiny. Prawdziweczki <3

Jak dobrze czasami odwiedzić mamę! Dzięki temu miałam w zanadrzu coś słodkiego - domowe kulki raffaello i szyszunie. Dziękuje mamo :*
szyszki
Trochę winka i imprezę można zacząć!
Przepraszam za nieco mało wyraźne zdjęcia, ale robiłam je dosłownie jak goście już wchodzili na górę i ręka nieco drżała :)

1 komentarz:

  1. Zdjęcia wyszły ślicznie, dla mnie są wyraźne :) Też lubię przyjmować gości ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP